Lęk i stres dają w ciele niemal identyczne objawy, ale różni je jedna rzecz: stres jest reakcją na konkretne, realne wydarzenie, a lęk ppojawia się wtedy, gdy w danej chwili nie ma rzeczywisteg0 niebezpieczeństwa. Jeśli stan podwyższonego napięcia utrzymuje się około dwóch tygodni albo zaczyna odbierać sen, apetyt i radość z życia, to sygnał, że warto skonsultować się ze specjalistą.
Lęk i stres dają w ciele niemal identyczne objawy, ale różni je jedna rzecz: stres jest reakcją na konkretne, realne wydarzenie, a lęk pojawia się wtedy, gdy w danej chwili nie ma rzeczywistego niebezpieczeństwa. Jeśli stan podwyższonego napięcia utrzymuje się około dwóch tygodni albo zaczyna odbierać sen, apetyt i radość z życia, to sygnał, że warto skonsultować się ze specjalistą. Poniżej wyjaśniam, czym dokładnie różni się zwykły stres od lęku, jakie są skutki lęku, który paraliżuje, i po czym rozpoznać moment, w którym własne sposoby radzenia sobie przestają wystarczać

Stres to naturalna reakcja obronna naszego organizmu, która pozwalała człowiekowi we wczesnych okresach rozwoju na przetrwanie. Przyspieszona akcja serca, przyspieszony oddech, napięcie mięśni, zwiększenie koncentracji dawało człowiekowi szansę na ucieczkę lub atak. Stres pojawia się w reakcji na konkretne wydarzenie czy sytuację. Osoby doświadczające silnego stresu mobilizują się do działania i mają motywację by stawić czoło wyzwaniom (np. zależy mi na domknięciu projektu na
czas).
Lęk natomiast jest to również reakcja organizmu odczuwalna bardzo podobnie jak stres, ale w przypadku lęku w danej chwili nie ma realnego niebezpieczeństwa. Lęk to uczucie silnego zagrożenia i niepokoju. Jest to strach charakteryzujący się oczekiwaniem nieokreślonego zagrożenia, przerażeniem, grozą lub obawą. Osoby doświadczające silnego leku mogą martwić się o przyszłość swoją lub swoich bliskim (np. „moje dziecko na pewno nie poradzi sobie w życiu”).
Każdy z nas od wczesnego dzieciństwa już doświadcza lęku. Jest to normalna emocja jak radość czy smutek. Dziecko dwuletnie odczuwa lęk przed rozłąką z mamą. Przekonanie dwulatka, że mama nie wróci jest tak silne jakby mama rzeczywiście zniknęła z jego życia już na zawsze. Lęk u dorosłej osoby wygląda podobnie. Obawa przed jakimś zdarzeniem może wywoływać tak silne reakcje w ciele jakby ta sytuacja się faktycznie wydarzyła.
Lęk sam w sobie nie jest zagrażający dla naszego życia, ale jego skutki już tak -mogą doprowadzić nawet do śmierci.
Utrzymujący się silny lęk przez wiele dni prowadzi do wyczerpania organizmu na poziomie fizycznym. Bez snu, odpoczynku nasze organy wewnętrzne przestają poprawnie funkcjonować, ciśnienie krwi się zwiększa, dochodzi i wyczerpania i osłabienia organizmu, spada odporność, a zwiększają się infekcje, przewlekłe stany zapalne w organizmie. Dodatkowo, uporczywy lęk powoduje objawy silnego bólu fizycznego. Pacjenci skarżą się na ból klatki piersiowej, bóle mięśni, głowy. Pacjenci odczuwają napięcie mięśni, szybkie bicie serca, podwyższone tętno, nieprzerwaną mobilizację ciała do walki. Można porównać taki stan do przebywania żołnierza na froncie bez przerwy, dzień i noc. W gabinecie spotykamy się z pacjentami, którym taki stan odbiera chęć do życia, pojawiają się stany depresyjne, a nawet myśli i zamiary
samobójcze.
Życie w ciągłym napięciu i nadmiernej mobilizacji może doprowadzić do pogorszenie funkcjonowania w życiu codziennym. Trudno jest sprostać wymaganiom otoczenia, bo zwyczajnie brakuje już sił na wykonanie podstawowych czynności. Zrobienie zakupów, gotowanie, zabaw z dzieckiem staje się wielkim wysiłkiem. W efekcie zaniedbania ważnych obowiązków może dojść do utraty pracy, wyrzucenie ze szkoły, a to dalej do kryzysu finansowego, trudności z ukończeniem szkoły.
U osób cierpiących na zaburzenia lękowe obniża się funkcjonowanie społeczne. Osoby odczuwające uporczywy lęk zaczynają unikać spotkań, rozmów, bo bycie w kontakcie z drugim człowiekiem staje się olbrzymim wysiłkiem. Często w tym cierpieniu pacjenci ukrywają swoje trudności w obawie przed oceną, krytyką ze strony innych. Mają tez silne przekonanie, że to za chwilę minie, że sobie sami poradzą. Pojawia się poczucie osamotnienia, wyizolowania, poczucie braku pomocy ze strony innych. A wtórnie taka sytuacja nasila objawy zaburzeń lękowych – pacjent może potwierdzić swoje pierwotne przekonania o byciu np. niewystarczającym, nieatrakcyjnym, a takie myślenie jedynie nasila objawy. Pogarsza się także jakość bliskich relacji, mogą nasilać się konflikty w rodzinie czy przyjaźniach, dochodzi do rozpadów dawniej trwałych związków.
Dodatkowo reakcją emocjonalną na stan przewlekłego lęku jest rozdrażnienie, irytacja czy agresja. Napięcie, które budowało się wiele dni potrzebuje rozładowania, ujścia. Pojawiają się wybuchy silnej złości w sytuacjach, które do tej pory przeżywane były łagodnie.
Kolejnym objawem przewlekłego lęku są zaburzenia snu. W stanie nadmiernego czuwania trudno jest wyciszyć organizm i zasnąć. Może pojawić się trudność z zaśnięciem, sen przerywany lub przedwczesne budzenie.
Dochodzić może do nadużywania alkoholu, substancji psychoaktywnych, używek.

Na zaburzenia lekowe warto spojrzeć jak na każdą inną dysfunkcje, chorobę w naszym organizmie, ponieważ stan lękowy nie jest nieodwracalny, a wręcz poddaje się oddziaływaniom terapeutycznym. Lęk to przejściowy stan, który jest możliwy do zmiany. Tak jak bolesna noga po urazie długo potrafi boleć, a rehabilitacja przynosi efekty, tak wysoki poziom lęku obniża się u pacjentów, którzy sięgnęli po pomoc psychoterapeutyczną czy psychiatryczną.
Pacjenci zgłaszają się na terapię gdy stosowane do tej pory sposoby radzenia sobie z lękiem są już niewystarczające, a negatywne skutki przeżywanego lęku odbierają dotychczasową jakość życia. Nieleczony lęk często prowadzi do życia podporządkowanego unikaniu zagrożeń zamiast realizowania własnych potrzeb i wartości. Z relacji pacjentów w gabinecie wiem, że osoby doświadczające lęku zaczynają bardziej koncentrować się na przetrwaniu niż na życiu.
Jeśli stan podwyższonego lęku utrzymuje się około 2 tygodni, bądź doświadczamy negatywnych skutków lęku to oznacza, że trudno będzie sobie samemu poradzić z dotkliwymi objawami. Jest to moment, w którym warto sięgnąć po pomoc specjalisty – udać się na konsultacje do psychologa,
psychoterapeuty czy psychiatry.

W terapii schematów nie traktujemy lęku jako stałej cechy osobowości pacjenta lecz widzimy go jako wyuczony, nabyty sposób reagowania na zagrożenie, który można stopniowo zmieniać. W podejściu terapii schematów zakładamy, że objawy lękowe mają swoje źródło nie tylko w aktualnym stresie, ale także w głęboko utrwalonych doświadczeniach emocjonalnych, które nabyliśmy w dzieciństwie w kontakcie z ważnymi opiekunami. Osoba, która przez długi czas żyła w napięciu, nieprzewidywalności, nadmiernych wymaganiach lub poczuciu braku bezpieczeństwa, mogła rozwinąć schematy powodujące stałą gotowość do „spodziewania się zagrożenia”.
W terapii schematów również lęk widzimy jako część strategii ochronnej. Zamartwianie się, kontrolowanie czy unikanie nie pojawiają się „bez powodu” -zwykle są próbą poradzenia sobie z poczuciem zagrożenia lub bezradności. W terapii ważne jest więc nie tylko eliminowanie objawów, ale zwiększenie świadomości siebie, swoich uczuć, potrzeb i strategii radzenia sobie z nimi. Przede wszystkim pacjenci w moim gabinecie sprawdzają czy wyuczone nieświadomie w dzieciństwie sposoby radzenia sobie w sytuacjach dzisiaj nadal są przydatne i czy służą moim potrzebom. Może okazać się, zę w dzieciństwie odczuwany lęk był sposobem nieuświadamianym na znalezienie opieki ze strony mamy czy taty. Lęk mógł mieć funkcje ochrony i ważności.
Osoby zmagające się z lękiem bardzo często przez lata funkcjonują w stanie przeciążenia i wewnętrznej mobilizacji. Terapia pomaga odzyskać kontakt z poczuciem bezpieczeństwa, wpływu i większej łagodności wobec siebie.
„Zwykły stres” to inaczej stan aktywacji organizmu, który jest nam potrzebny, by uzyskiwać energię do wykonania czynności. Stres jest naturalną reakcją organizmu. Takie mobilizujące pobudzenie, zwane również eustresem jest krótkotrwałą reakcją organizmu, która pomaga działać, zwiększa koncentrację i motywuje. Eustres pomaga osiągać cele (rozmowa z szefem, egzamin). Sytuacja w której się znajdujemy jest wyzwaniem, a nie zagrożeniem.
Działanie stresu jest pozytywne do pewnego poziomu aktywizacji organizmu, czyli optymalnego poziomu pobudzenia.
Jeśli poziom napięcia jest tak wysoki, że zaczynamy gorzej funkcjonować, nasza wydajność czy funkcje poznawcze słabną wówczas mamy do czynienia z drugim rodzajem stresu tzw. dystresem czyli szkodliwym, utrudniającym osiąganie zamierzonych celów.

Poziom pobudzenia naszego organizmu jest bardzo zindywidualizowany. Nie ma dwóch osób, które przeżywają stres w identyczny sposób i to jest normalne. Wpływają na to czynniki jak:
Im osoba bardziej wypoczęta, zregenerowana, o wysokim poziomie zdrowia fizycznego tym reakcja jej organizmu będzie dłużej optymalna w odpowiedzi na płynące z zewnątrz stymulacje. Jednak nie jest to reguła. Jeśli dana osoba charakteryzuje się od urodzenia wysoką neurotycznością czyli szybkim pobudzeniem nawet na delikatne czynniki z otoczenia, wówczas ważne będzie dbanie o czynniki zewnętrzne. Dlatego osoby nieneurotypowe, które są wrażliwe sensorycznie na bodźce zewnętrzne dostosowują środowisko swojego życia w taki sposób, by chronić siebie przed nadmiarem tych bodźców.
Lęk nie jest oznaką słabości ani porażki. Jest sygnałem, że Twój organizm od dłuższego czasu próbuje poradzić sobie z czymś, co przekracza jego możliwości. Nie warto czekać, aż napięcie stanie się tak silne, że odbierze radość życia, pogorszy relacje z bliskimi czy uniemożliwi codzienne funkcjonowanie.
Jeżeli od dłuższego czasu żyjesz w ciągłym niepokoju, trudno Ci odpocząć, zasnąć lub zauważasz, że lęk zaczyna kierować Twoimi decyzjami i ogranicza to, jak żyjesz, warto porozmawiać ze specjalistą. Psychoterapia pomaga nie tylko zmniejszyć objawy lęku, ale przede wszystkim zrozumieć, skąd się biorą i nauczyć się reagować na nie w sposób, który przywraca poczucie bezpieczeństwa i wpływu na własne życie. Czasami jedna konsultacja wystarczy, by lepiej zrozumieć swoją sytuację i wspólnie zastanowić się, jaka forma pomocy będzie najbardziej odpowiednia.
Czy zaburzenia lękowe są uleczalne?
– Stan lękowy nie jest nieodwracalny i dobrze poddaje się oddziaływaniom terapeutycznym. U pacjentów, którzy sięgnęli po pomoc psychoterapeutyczną lub psychiatryczną, poziom lęku się obniża. Nie chodzi przy tym o całkowite pozbycie się lęku, bo jest on normalną emocją, ale o odzyskanie wpływu na własne życie.
Czy lęk można poczuć w ciele, jeśli nic złego się nie dzieje?
– Tak, i jest to typowe. Obawa przed wyobrażonym zdarzeniem może wywołać w ciele reakcje tak silne, jakby ta sytuacja faktycznie się wydarzyła: przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, brak apetytu.
Czy trzeba brać leki, żeby poradzić sobie z lękiem?
-Nie w każdym przypadku. Decyzję o farmakoterapii podejmuje lekarz psychiatra. Wiele osób pracuje nad lękiem wyłącznie w psychoterapii, a w części sytuacji najlepsze efekty daje połączenie obu form pomocy.
Czym różni się psycholog od psychoterapeuty i psychiatry?
-Psycholog prowadzi konsultacje i diagnozę, psychoterapeuta prowadzi regularny proces terapeutyczny, a psychiatra jest lekarzem i może zdiagnozować zaburzenie oraz przepisać leki. Przy przewlekłym lęku pierwszym krokiem najczęściej jest konsultacja psychologiczna.
Czy jedna konsultacja może wystarczyć?
– Czasami tak. Jedno spotkanie potrafi wystarczyć, by lepiej zrozumieć swoją sytuację i wspólnie ustalić, jaka forma pomocy będzie najbardziej odpowiednia.