Bliskość w związku, która nie przytłacza -jak zbudować bezpieczną bazę?
Bezpieczna baza w związku to relacja, w której możesz być blisko drugiej osoby, nie rezygnując z siebie i w której masz swobodę zbliżania się oraz oddalania bez lęku, że więź się rozpadnie. Bliskość zaczyna przytłaczać wtedy, gdy warunkiem bycia razem staje się znoszenie różnic między partnerami: rezygnacja z własnych potrzeb, myśli i uczuć. Dlaczego czasem bliskość w związku daje poczucie bezpieczeństwa, a czasem zaczyna przytłaczać? Co sprawia, że jedni partnerzy potrafią być blisko siebie, nie tracąc siebie, a inni z czasem czują coraz większy ciężar relacji?
8 sierpnia, 2026
Czarek Waniek
Bezpieczna baza w związku to relacja, w której możesz być blisko drugiej osoby, nie rezygnując z siebie i w której masz swobodę zbliżania się oraz oddalania bez lęku, że więź się rozpadnie. Bliskość zaczyna przytłaczać wtedy, gdy warunkiem bycia razem staje się znoszenie różnic między partnerami: rezygnacja z własnych potrzeb, myśli i uczuć. Dlaczego czasem bliskość w związku daje poczucie bezpieczeństwa, a czasem zaczyna przytłaczać? Co sprawia, że jedni partnerzy potrafią być blisko siebie, nie tracąc siebie, a inni z czasem czują coraz większy ciężar relacji? W tym artykule pokazuję, skąd bierze się ta różnica, opierając się na pracy amerykańskich psychoterapeutów Gestalt Rity i Roberta Resnicków, którzy przeciwstawiają sobie dwa modele relacji: model stapiania się i model połączenia.
Najważniejsze informacje w skrócie:
Bezpieczna baza w związku to relacja, w której partnerzy mogą być blisko i mogą się z tej bliskości wycofać, bez lęku o trwałość więzi.
Bliskość przytłacza wtedy, gdy ceną za bycie razem jest rezygnacja z autentyczności -z własnych potrzeb, uczuć i granic.
Rita i Robert Resnickowie opisują dwa modele relacji: model stapiania się (fusion model), w którym różnice trzeba znieść, oraz model połączenia (connection model), w którym różnice są punktem wyjścia do kontaktu.
W modelu stapiania się pary radzą sobie z różnicami na trzy sposoby: podporządkowanie, wycofanie albo próba zmiany partnera. Każdy z nich jest zaburzeniem granic.
Zdrowie w relacji nie oznacza stałej bliskości, ale możliwość ruchu na kontinuum między bliskością a odrębnością. Utknięcie w którymkolwiek punkcie jest problemem.
Czym jest bezpieczna baza w związku?
Bezpieczna baza w związku to taki rodzaj więzi, w której czujesz, że jesteś ceniony i kochany takim, jakim jesteś, i w której nie musisz kontrolować ani siebie, ani drugiej osoby. Pojęcie „bezpiecznej bazy” pochodzi z teorii przywiązania i pierwotnie opisywało relację dziecka z opiekunem: bezpieczna baza to ktoś, do kogo można wrócić po wsparcie i od kogo można się oddalić, żeby badać świat. W relacji dwojga dorosłych działa to tak samo. Bezpieczna baza nie oznacza braku konfliktów ani stałej harmonii -oznacza, że relacja wytrzymuje różnicę, złość, rozczarowanie i oddalenie, a potem wraca do kontaktu.
Warto rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo pomylić:
Bliskość, która daje poczucie bezpieczeństwa, jest wybierana.
Bliskość, która przytłacza, jest wymuszona -podtrzymywana lękiem przed utratą, oceną albo konfliktem.
Jak relacje z rodzicami wpływają na nasze związki?
„Rodzimy się w relacji i zawsze rozwijamy się w relacji z i do drugiej osoby” Phil Joyce, Charlotte Sills
Jako ludzie, na najgłębszym poziomie nigdy nie jesteśmy niezależni ani odizolowani od środowiska. Oznacza to, że od momentu narodzin aż do chwili śmierci pozostajemy w relacjach z: samym sobą, innymi ludźmi, przyrodą, światem.
Rita i Robert Resnickowie, twierdzą że większość ludzi z kręgu kultury zachodniej poszukuje emocjonalnej bazy i egzystencjalnego poczucia sensu (zaznaczając, że nie jest to jedyne jego źródło) w relacji więzi dwóch osób, którym wzajemnie na sobie zależy.
Na to kim jesteśmy i jak jesteśmy w relacjach teraz, olbrzymi wpływ ma to jak kształtowały się i jak wyglądały wczesnodziecięce relacje z naszymi rodzicami (opiekunami) i szerzej ze środowiskiem, w którym wzrastaliśmy.
Podstawową potrzebą biologiczną każdego dziecka, które się rodzi jest przetrwać i przeżyć. Program, który realizuje można ująć takimi słowami „muszę się nauczyć jak przeżyć w tym środowisku”. Środowisko może być bezpieczne, opiekuńcze, kochające, troszczące się, zauważające i odpowiadające na potrzeby i może też być zagrażające, niezauważające, brutalne, za głośne, nieobecne i niedostępne. W każdym z tych przypadków dziecko ma umiejętności do tego aby zaadaptować się do warunków, w których przyszło mu żyć. W danym kontekście i w danym czasie sięga po najlepszą możliwą i zdrową (bo pozwalająca przeżyć) adaptację. Nawet jeśli oznacza, to wycofanie, nadmierną obserwację otoczenia, bycie miłym i spolegliwym, unikanie kontaktu, stłumienie uczuć. Wraz z upływającym czasem, wskutek istotnych wydarzeń dotyczących więzi i granic w relacjach, wraz z wartościami, zasadami i przekonaniami zaszczepianymi przez rodziców, szkołę, religię, społeczeństwo wypracowany sposób bycia w świecie, odnoszenia się do środowiska staje się sztywny, nawykowy i nieświadomy -staje się charakterem osoby. Nieświadomość i nieznajomość własnego charakteru oznacza, że „dziecko” mając 35 lat, potrafiąc już całkiem sprawnie posługiwać się mową i chodzić stale posługuje się utrwalonym w dzieciństwie wzorcem. Okazuje się, że to co w dzieciństwie było zdrową adaptacją nie pomaga w życiu „tu i teraz” lub dużo częściej zaczyna je zatruwać i czynić niesatysfakcjonującym.
Związek tworzą dwie osoby, z których każda ma swój unikalny charakter. Oznacza to, że jako ludzie się różnimy i nie wszyscy będą do siebie pasować. Zdarzają się też sytuacja gdy silne zaburzenia osobowościowe i usztywnienia charakteru bardzo utrudniają lub uniemożliwiają stworzenie satysfakcjonującej relacji.
Resnickowie zwracają uwagę, że obowiązujący w zachodnim świecie model związków i małżeństw jest oparty na imperatywie niwelowania i znoszenia różnic między osobami, tak jakby one były złe, niebezpieczne i oznaczały walkę. Oznacza to, że sposobem na poradzenie z tą sytuacją staje się pewien rodzaj związkowej konfluencji, w którym dwoje staje się jednym. Taki sposób bycia w związku nazwali „fusion model” (model stapiania się, tłum. własne). Wskazują, że ten model nie działa zbyt dobrze w dzisiejszych czasach na co wskazuje bardzo wysoki procent rozwodzących i rozstających się par.
W takiej relacji pary radzą sobie z różnicami na trzy sposoby, z których żaden nie wydaje się działać zbyt dobrze. Dodatkowo w każdym z nich wyraźnie widać problem z granicami.
W pierwszym sposobie jedna z osób podporządkowuje się i podąża za drugą, rezygnując z mówienia o sobie i swoich potrzebach, nie pokazuje się taką jaką jest, znika w relacji, traci siebie. Można powiedzieć, że taka osoba nie ma granic albo są one bardzo słabe i niewyraźne.
W drugim sposobie jedna z osób się wycofuje, unika różnic, traci drugiego i połączenie z nim. Można powiedzieć, że granice takiej osoby są bardzo sztywne i mało przepuszczalne (taka osoba nie wychodzi do drugiego ani go do siebie nie dopuszcza).
W trzecim sposobie jedna z osób próbuje pozbyć się różnic poprzez dążenie do zmiany drugiej osoby, co staje się prostą drogą do konfliktu i walki. W tym przypadku można powiedzieć o braku poszanowania granic drugiego człowieka.
W sytuacji, w której bycie różnym w związku staje się niewygodne, niepożądane, zagrażające i oznacza rezygnację z autentyczności w wyrażaniu myśli, przeżyć, uczuć i potrzeb można mówić o doświadczeniu bliskości, która przytłacza, i której z pewnością nie można kojarzyć z bezpieczną bazą.
Co tworzy zdrową relację między partnerami?
W modalności Gestalt różnice między ludźmi są podstawą do tego żeby mogli oni wchodzić ze sobą w kontakt i się z niego wycofywać. Kontakt wydarza się gdy przeżycie i doświadczenie jednej osoby spotyka się na granicy z przeżyciem i doświadczeniem drugiej osoby. W sytuacji gdy różnice między ludźmi są wyrugowane lub rozmyte to kontakt między nimi staje się bardzo utrudniony.
Według Resnicków każdy człowiek od momentu narodzin do chwili śmierci nieustannie zmaga się z czymś co nazywają podstawowym ludzkim dylematem. Polega on na tym, że ludzie z jednej strony chcą doświadczać bliskości, intymności oraz konfluencji, z drugiej strony pragną pozostać w odrębności, wycofaniu i samotności. Te przeciwstawne bieguny można ze sobą połączyć. Staje się tak gdy w relacji pojawia się możliwość ruchu na kontinuum pomiędzy bliskością a samotnością. Istnienie różnic wspiera ten ruch i przynosi zdrowie do relacji.
Bo zdrowie oznacza, że osoby mogą być ze sobą blisko, mogą być ze sobą w kontakcie i mogą się z kontaktu i bliskości wycofać. Brakiem zdrowia staje się sytuacja utknięcia, w którymkolwiek z miejsc na wspomnianym wcześniej kontinuum.
Model relacji związkowych, w którym różnice są doceniane Resnickowie nazwali „connection model” (modelem połączenia, tłum. własne). Akceptacja różnic na poziomie potrzeb, myśli, przekonań, wartości, preferencji, zaciekawienie się nimi, chęć ich rozpoznania prowadzi do zmiany paradygmatu radzenia sobie z nimi. W relacji osoby mogą zaangażować swoją energię życiową w proces wzajemnego poznawania i rozumienia siebie. To może doprowadzić do miejsca, w którym ludzie zaczynają współpracować ze sobą w temacie różnic zamiast walczyć ze sobą, podporządkować się lub wycofać z relacji.
Dostępnym i łatwiejszym staje się satysfakcjonujący obie strony związek, w którym możliwe jest bycie autentycznym. Jakże bezpieczna staje się relacja gdy wiesz, że jesteś ceniony i kochany takim jakim jesteś, nawet gdy zdarza ci się być przysłowiowym „wrzodem na tyłku”. Gdy nie musisz kontrolować drugiego ani siebie i masz wolność (połączoną z odpowiedzialnością) do tego aby wyrażać to co czujesz, myślisz i potrzebujesz w obecności drogiej ci osoby. Gdy jest miejsce na bycie osobno i bycie razem. Gdy potrzeby jednostkowe i relacyjne przez większość czasu pozostają prawdziwie i wzajemnie zaspokojone. Gdy możesz się śmiać, rozwijać, dostawać i dawać wsparcie oraz gdy możesz się smucić, złościć, bać, przeżywać trudności i sobie nie radzić, gdy zdarza ci się zranić i być zranionym.
Gdy ty dajesz się rozpoznać drugiemu człowiekowi i on daje się rozpoznać tobie jest duża szansa, że wydarzy się taniec miłości i intymności, że dwie osoby stworzą połączenie, w którym każda będzie w stanie wziąć 100% odpowiedzialności za to jak ona sama funkcjonuje w relacji.
Budowanie bliskości, która nie przytłacza jest procesem, jest godzeniem się na różnice, na ciągły ruch, na zbliżanie i oddalanie, na zmianę oraz na wzajemne zaangażowanie oraz wysiłek. Nie jest to stan stały i dany raz na zawsze. I to całkiem dobra wiadomość, nie będzie nudno.
Oprócz akceptacji różnic wspierające w tym procesie jest:
świadomość i posiadanie jasnych oraz czytelnych granic oraz umiejętność ich komunikowania,
umiejętność proszenia o wsparcie oraz jego dawania na różne sposoby,
świadomość i łagodność w odniesieniu do swoich trudności i ograniczeń z czego wynika zrozumienie dla trudności i ograniczeń drugiej osoby,
wzajemna troska o siebie oraz szacunek i lojalność,
zaangażowanie się gdy jest ciężko, gotowość do rozwiązywania problemów a nie do uciekania od nich,
zgoda na to, że rozczarowanie jest częścią życia.
Mam świadomość, że ten krótki artykuł nie daje pełnych i jedynie słusznych odpowiedzi na pytanie sformułowane w jego tytule. I dobrze, bo nie taki był cel. Pisząc go kierowałem się intencją zostawienia Czytelnika z zaciekawieniem do przyjrzenia się i zadania sobie pytań:
Jak to jest z moją bazą, czy ją mam, jak wygląda, czy wymaga usprawnień, jak się mam w swoim związku, jak się w nim czuję, jak go współtworzę, w którym miejscu na kontinuum bliskość -odrębność jest mi łatwiej być, a może gdzieś utykam i mam poczucie, że brak mi energii do ruchu, jak się mam z różnicami, jak buduję kontakt i wiele innych.
Czasami samemu trudno znaleźć swoje odpowiedzi. Pomocna może być bezpieczna przestrzeń relacji psychoterapeutycznej. Życie człowieka i pary jest zbyt skomplikowane żeby dawać odpowiedzi, które działają w każdym przypadku.
Najczęstsze pytania o bliskość i bezpieczną bazę w związku, które słyszę:
Czym różni się bezpieczna baza od bliskości, która przytłacza? Bezpieczna baza jest wybierana, a bliskość przytłaczająca jest wymuszona. W bezpiecznej bazie możesz się zbliżyć i oddalić, nie tracąc więzi. W bliskości, która przytłacza, warunkiem bycia razem jest rezygnacja z własnych potrzeb i różnic.
Czy brak bliskości w związku zawsze oznacza kryzys? Nie. Okresowe oddalenie jest naturalnym ruchem na kontinuum bliskość -odrębność. Sygnałem ostrzegawczym jest utknięcie: sytuacja, w której para nie potrafi już wrócić do kontaktu albo nie potrafi być osobno.
Czy różnice charakterów muszą prowadzić do konfliktu? Nie. W modelu połączenia różnice są warunkiem kontaktu, a nie jego przeszkodą. Do konfliktu prowadzi nie sama różnica, ale próba jej zniesienia -przez podporządkowanie się, wycofanie albo zmienianie partnera.
Czy do psychoterapii trzeba przyjść z partnerem? Nie jest to konieczne. Wiele osób pracuje nad swoim wzorcem relacyjnym w psychoterapii indywidualnej, ponieważ każda ze stron może wziąć odpowiedzialność wyłącznie za to, jak sama funkcjonuje w relacji. Zmiana po jednej stronie zmienia całą relację.
Skąd bierze się lęk przed bliskością? Najczęściej z doświadczenia, w którym zbliżenie wiązało się z utratą siebie albo z brakiem bezpieczeństwa. Jeśli w dzieciństwie bycie blisko wymagało rezygnacji z własnych potrzeb, dorosły układ nerwowy nadal traktuje bliskość jako zagrożenie.
Źródła
Phil Joyce, Charlotte Sills, „Umiejętności psychoterapeuty Gestalt” -źródło cytatu otwierającego sekcję o wpływie relacji z rodzicami. Rita Resnick, Robert Resnick -wykłady i wywiady na temat modelu stapiania się i modelu połączenia w relacjach (materiały publikowane w internecie).
Autor: Czarek Waniek
Psychoterapeuta pracujący w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym Gestalt. Do swojej pracy włącza także elementy pracy z ciałem i oddechem. Prowadzi psychoterapię stacjonarnie z osobami dorosłymi w Przestrzeni Centrum Psychoterapii na Ursynowie w Warszawie. Poddaje się regularnej superwizji.
PODOBNE ARTYKUŁY
O AUTORZE
Czarek Waniek
Psychoterapeuta pracujący w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym Gestalt. Do swojej pracy włącza także elementy pracy z ciałem i oddechem. Prowadzi psychoterapię stacjonarnie z osobami dorosłymi w Przestrzeni Centrum Psychoterapii na Ursynowie w Warszawie. Poddaje się regularnej superwizji.
Przestrzeń Centrum Psychoterapii - profesjonalna pomoc psychologiczna i psychoterapia w Warszawie na Ursynowie.
Od 2005 roku wspieramy dzieci, młodzież, rodziców i dorosłych w odkrywaniu wewnętrznych zasobów, budowaniu autentycznych relacji i pełnym doświadczaniu życia. Psychoterapia indywidualna, warsztaty i grupy wsparcia w bezpiecznej, przyjaznej przestrzeni.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.